
5 lat o tym marzylam, przynajmniej raz w miesiacu zagladalam na strony, ktore moglyby mnie szybciej przetransportowac do Polski. I w koncu jest...
W zeszlym tygodniu moj Slubny poinformowal mnie, ze w gazecie pisali iz wlasnie otworzyli polaczenie samolotem z naszego miasta do Gdanska. 1,5 godziny i jestesmy w Polsce. A stamtad jakies 2 godzinki autem i jestesmy w domu moich Rodzicow.
Cena nawet nawet dosc przystepna i jesli nie ma tam zadnych haczykow to o polowe nizsza od autobusu lub auta. No i ten czas - 1,5 godziny.
I fajnie bybylo poleciec. Pomalu przestaje to byc problemem. Gdyby tylko ta cala sytuacja byla inna. Gdyby skonczyly sie te klamstwa, to kombinowanie, to udawanie.
Tak jak na poczatku roku bardzo pragnelam pojechac do Polski, tak teraz owszem ciagnie mnie tam ale nie do CB. Ciagnie mnie do Polski tak ogolnie i do Taty. A poza tym to wolalabym wykupic kilka dni w jakims hoteliku i pozostac w moim ukochanym Trojmiescie.
Narazie nigdzie i tak nie jedziemy, Tata nadal w szpitalu i dobrze bedzie jesli wyjdzie do wrzesnia. To juz 4 m-c. Starszak mnie wzrusza mowiac - Mamusiu nie placz. A ja juz sama nie wiem co mam robic. Boze Ty wiesz, ze Tobie oddaje cale moje zycie, Ty jedyny wiesz co dla mnie jest najlepsze, w Tobie cala nadzieja.
A jutro minie dokladnie rok jak dowiedzielismy sie o istnieniu Maluszka... To juz rok...




Aska, ja Ci naprawde nakopie! Moi Rodzice mieszkaja 5km od lotniska w Gdansku a Ty mi tu bedziesz w hotelikach mieszkac. Nie ma mowy. W domu cala gora jest moja i tam bedziecie mieszkac jak zsynchronizujemy nasze wypady do PL!!!
OdpowiedzUsuńAsiu a nie możesz nawiązać bliższych kontaktów z bratową? Miałabyś bezpośrednie relacje o bratanku, a problem kontaktów z bratem spadłby na jego żonę - niech ona go przekonuje! buźka
OdpowiedzUsuńAniu, dziekuje :) Zobaczysz predzej zobaczymy sie w Gdansku :)
OdpowiedzUsuńMycha, bratowa od samego poczatku mnie nie lubila i to wlasnie dzieki niej mam taki a nie inny kontakt z bratem. My kiedys bylismy bardzo zgranym rodzenstwem, wszedzie chodzilismy razem do momentu, gdy sie nie poznali i gdy ona nas z okna autobusu zobaczyla. Poczula sie zazdrosna o to ze sie tak perfelcyjnie dogadujemy. Dlatego z nia nie ma co zaczynac. Pozdrawiam
A rozumiem, szkoda :((( buźka
OdpowiedzUsuń