
Ponoc, moja Mama bardzo by chciala bysmy sie z bratem pogodzili, ponoc. No i Ja poprosilam, by wyciagnela z Niego, dlaczego tak mnie potraktowal. I co ?? Oczywiscie moja prosba nie byla az taka wazna i musialam sie niezle naczekac by otrzymac odpowiedz. No ale w koncu sie doczekalam. I moj szanowny brat stwierdzil, ze chce ze mna porozmawiac jak przyjade do Pl, bo nie chce mnie i tu uwaga - bo nie chce mnie w mailu obrazac !!!
Dla mojej Mamy to oczywiscie wystarczajaca odpowiedz i tematu juz nie ciagnela.
A ja sie az gotuje w srodku, bo po pierwsze, uwazam ze jako Matka powinna Nim szarpnac i uzmyslowic Mu, ze ja poraz enty wyciagnelam reke na zgode, ze dzieki temu moglismy zaczac wszystko od nowa. A po drugie, to czym on mnie chce obrazac ?? Ma facet tupet i tyle.
Oczywiscie powiedzialam to Mamie ale Ona jak zwykle zaczela plakac i sie obrazila, bo Jej powiedzialam, ze my w tym roku nie przyjedziemy do Pl, przynajmniej na dzien dzisiejszy wyjazd do Pl nie wchodzi w gre, wiec kiedy on chce ze mna pogodac??
No i na tym sie skonczyla moja walka o brata.
A swoja droga, tak sie zaczelam zastanawiac, po co mi On wogole ?? Przeciez i tak juz Mu nie potrafie ufac, nie bawia mnie i nie smiesza Jego kawaly, On caly mnie brzydzi. Chyba tak naprawde chcialam tej zgody dla swietego spokoju, a moze dlatego, by kiedys stojac przed Panem Bogiem moc Mu powiedziec, ze zrobilam wszystko co umialam by nas pogodzic.
Bog jednak wie, dlaczego my nie mamy ze soba kontaktu i chyba tak jest najlepiej i niech tak zostanie. Zreszta juz sie przyzwyczailam do tego, ze nie mam brata, a facet na zdjeciach dla Starszaka to tylko Pan, nikt wiecej. I niech tak zostanie...




ale podświadomie i tak go kochasz. i choć teraz się złościsz, to w końcu znowu Ci go braknie, zatęsknisz i będziesz chciała wyciągnąć rękę. Twoja walka o to, by brat w końcu się z Tobą pogodzi, przypomina mi trochę tą maja walkę o matkę... może dziwne, ale tak jest.
OdpowiedzUsuńspragniona życia.
Wspominałam Ci o mojej siostrze, był moment że kiedy wytłumaczyłam sobie, że nie mam siostry to poczułam ulgę, ale w końcu to ona wyciągnęła rękę do mnie. Może powinnaś faktycznie dać sobie spokój i jeśli on będzie chciał mieć siostrę to się odezwie.
OdpowiedzUsuńPoza tym mam wrażenie, że do niego nie trafia to co piszesz, mówisz, więc nie ma sensu się wysilać. Buźka
kochana skąd ja to znam u mnie taka sama sytuacja- indentyko!!! ehh... szkoda słów, może nam poprostu jest pisane być siostrą tylko rodzeństwa nie mieć, sciskam Marcyś
OdpowiedzUsuń