
Jest upalnie, tak upalnie ze w ciagu tygodnia woda w basenie nagrzala sie do tego stopnia, ze dzis bylo jego oficjalne otwarcie. Starszak to taki nasz Wasserratte czyli szczur wodny :) Trzesie sie ale dalej bach do wody. Oj trzeba na Niego uwazac, bo najchetniej to by sam do basenu wskakiwal, a tam gleboko.
A Mlodszy zanurzyl nozki i popatrzyl na nas dziwnym wzrokiem, jakby chcial sie zapytac, o co nam chodzi i wogole poco ta duza wanna bez cieplej wody... Dorosnie i zmieni zdanie ;)
Jutro ponoc tez ma byc cieplo, wiec wiadomo gdzie nas szukac :) Uwielbiam taka pogode.
Dobrze jest choc na chwile uciec od ciaglych mysli o tym co i tak zmienic nie moge.




a u nas jest upalne i duszno, a na wieczór są wielkie ulewy. i tak w kółko.
OdpowiedzUsuńgratuluję zostania Ciocią. : )))
spragniona życia.
Macie basen domowy tak? czy chodzicie na publiczny? ja też myślę o basenie - publicznym, ale jeszcze nie wiem, zobaczymy :) buźka
OdpowiedzUsuń