
Kiedy zaszlam drugi raz w ciaze bylam pewna, ze tym razem urodze dziewczynke. Juz widzialam te spodniczki, gumeczki do wlosow, lalki, koszuleczki, rozowa sciane w pokoju. A tu bach, niespodzianka lekarka oznajmila ze to chlopak. Ja jednak caly czas ludzilam sie, ze bedzie dziewczynka, dlatego tym razem nie zwracalam sie do brzucha po imieniu. Mowilam Maluszek, Malenstwo, nawet wtedy gdy na monitorze usg dosc wyraznie pojawily sie klejnoty mojego Synka.
Dopiero po urodzeniu, gdy na wlasne oczy zobaczylam, ze to chlopak uwierzylam. I...
I nie zaluje. Dzis sobie nie wyobrazam, bym mogla miec "parke". Tuz po porodzie zrozumialam jakie to szczescie miec dwoch chlopakow. Maly jest niesamowity, jest niesamowitym diabelkiem. Starszak przy Nim to prawdziwy Aniol. I ciesze sie, ze ten moj Diabelek jest facetem.
I jeszcze kilka slow o tym moim malym facecie:
Maluszek zwiedza mieszkanie i niezle Mu to wychodzi. Wejdzie wszedzie a szczegolnie tam gdzie nie ma wchodzic. I oczywiscie dotyka wszystkiego czego nie powinnien. Dla Niego w kazdym kacie poustawialam zabawki, maskotki, wszystko co moze sobie brac i wkladac do buzi a On i tak znajdzie cos "ciekawszego" dla siebie.
Czasem pobije sie z Bratem, czesciej sie z Nim posciga, a najbardziej to uwielbia brac Mu Jego ukochane autka.
Jest pogodnym dzieckiem ale niestety mamy taki sobie duzawy problem, a mianowicie Maluszek w nocy budzi mi sie co 2-3 godziny i zada flaszki mleka. I to pelnej flaszki mleka. Gdy tylko daje Mu herbatke to wiem, ze kolejna pobudka bedzie za 45 minut. Martwie sie tym, bo przeciez ten maly zoladek nawet nie zdazy odpoczac ale tez nie bede Go glodzic, bo skoro poczebuje tego...
Mam tylko nadzieje, ze w okolicach roczku to sie unormuje. Zreszta niedlugo idziemy na bilans trzy latka wiec popytam sie w tej sprawie.A moze Wy macie jakies porady w tej kwesti??
I na koniec madrosci 3-latka:
Starszaka dopadla grypa,. Nad ranem, gdy Mezulo szedl do pracy wzielam Maluszka do naszego lozka z nadzieja ze dluzej pospi - naiwna. W pewnej chwili przebudzil sie Starszak, wiec Go pytam czy nie mialby ochoty spac z nami, a On na to - Mama nie moge, przeciez jestem chory....
Ostatnio Starszak uwielbia jezdzic na udawane zakupy. I gdy wczoraj z nich wrocil i "wyjmowal" je z bagaznika swojego autka zapytalam sie ile zaplacil za tyyyyle rzeczy. NO duzo, 1 euro. Opowiedzialam te bhistorie tesciowej i Ona sie Go pyta czy i Jej zrobi takie duze zakupy za tak malo pieniazkow i co ?? Nie Oma, bo nie mam kieszonki w spodniach... ( zapamietac na zakupy tylko z kieszonka)




Pewnie ze fajnie mieć dwójkę chłopców :))) ja też nie mam nic przeciwko - jak już będziemy mieli drugie :) ale co będzie to będzie :))) buziaki
OdpowiedzUsuńAcha - miałam dopisać - ja też mam ten problem z jedzeniem w nocy, tzn udaje mi się go karmić co 4h nie raz, ale dłużej nie chce czekać i beczy :( nie wiem czy to mój błąd czy po prostu dziecko takie głodne... może przez to że nasze smyki tak dużo energii spalają w dzień to chcą w nocy nadrobić? buziaki
OdpowiedzUsuńRodzynko - ja też wcześniej dawałam kaszkę na noc i też efekt był odwrotny, bo widocznie była za ciężka i mały się męczył bardziej, dlatego teraz na noc nie daje, a wczoraj zaryzykowałam i dodałam jedną łyżeczkę do mleka, ale i tak to nic nie pomogło :) buziaki
OdpowiedzUsuń