Mati ma wymyslonego zwierzaka, mala maskotke - pieska, ktora nazwal Reks.
Reks ma co chwile urodziny, wiec jestesmy prawie codziennie zapraszani na urodzinowe Party do Reksa. I rano Mati mowi - wiesz Mama, Reks jest teraz duzy ale bedzie maly, dokladnie tak jak Pan Jezus. On tez jest duzy a potem, pod koniec roku jest maly. :)
Dzis byla mzawka, wiec sie dowiedzialam - Mama, to nie mzawka, to sniegowy deszcz, bo jest zima, a zima nie pada zwykly deszcz tylko snieg.
Tuz przed swietami, pieklismy ciastka i by zrobic atmosfere puscilam koledy, nagle Mati mowi do Taty slysza "Cicha noc" - O to jest ta koleda, ktora wymyslila Mama :) Zdolna jestem :)
Mati lubi czasem posiedziec przed komputerem, wiec pozwalamy Mu od czasu do czasu pograc w gry typu poszukaj literki, znajdz kolor, itp. Takie gry specjalne dla maluszkow. Tatko mowi do Mata, by juz skonczyl i wylaczyl komputer, bo czas sie skonczyl, oburzony maly komputerowiec zaczal krzyczec - Ale ja chce jeszcze, ja chce jeszcze. Na to Tata - ja tez chce miec duzo bab i nie mam ;) A Mati - masz Mame i to Ci starczy :D
Sylwetrowe sniadanie, Tatko probuje podpuscic Mata i zartuje mowiac, ze teraz odpali fajerwerki - Tata nie psuj mi Sylwestra
Oki, pozbieralam, zapisalam, zostawiam do wspomnien :)




HEHEHEHEHEHEHE!!! Ale mi Mati poprawil humor. No niesamowity, hehehe. A Tacie utarl nosa - co to znaczy, czy chce duzo bab? Hehehe
OdpowiedzUsuń