środa, 6 maja 2009

Chrzest


No narescie mamy ustalona date chrztu N. W czoraj dzwonil ksiadz i sie umowilismy na 23 maja. Tak wiec przed nami poltora tygodnia by sie przygotowac do przyjazdu Mamy i troszke ponad dwa tygodnie do przyjazdu L. A potem przygotowania do chrztu.
Liczba gosci 9+ksiadz + nasze dwa szkraby co razem daje 12. Lista rzeczy do zrobienia :

- pozyczyc stol od tesciow, bo przy naszym takiej liczby osob nie pomieszcze, no chyba ze bym zrobila szwedzki stol, co raczej nie jest w moim stylu;
- musze wykombinowac jakies miejsce w szafach dla Mamy i L, by mi sie pod nogami Ich torby nie paletaly, bo tego porpostu nie znosze;
- zrobic liste potraw jakie jestem w stanie zrobic w sobote do 13 przy dwojce dzieci i dwojce gosci;
- jeszcze troszke schudnac by nie krepowac sie "kola ratunkowego" na brzuchu;
- kupic jakis materac do spania, bo niestety dwoch sypialni dla gosci nie posiadamy. A moze L wywale do piwnicy albo na balkon ;) coooo ?? Hahaha gdyby wiedziala, gdzie planuje Ja osadzic to by mnie chyba zabila ;)
- przekonac Mata, ze znow ma beee na glowie,by znow dal sobie obciac wloski, a ja musze umowic sie do manicurzystki;

No i to chyba by bylo na tyle. Okna, kurze, podlogi to wszytsko bde robic w poniedzialek tuz przed przyjazdem Mamy.

No moze jeszcze jeden punkt do zalatwienia - pogoda. Ma moze ktoras z Was telefon do kogos u gory, kto zarzadza pogoda ?? Bo ja zamawiam slonce :D i chyba nie tylko ja :)

1 komentarz:

  1. Identyczną szatkę miał mój szkrab na chrzcie :))) pogody Wam życzę jak najbardziej bo nam się udała, ciacho podane w ogrodzie - rewelacja :))) buźka

    OdpowiedzUsuń