niedziela, 17 maja 2009

Nie spelniona obietnica


Dzis Mama byla u Taty w szpitalu i powiedziala Mu, ze jutro jedzie do nas. Nagle na Taty policzkach pojawily sie lzy...
A ja, przeciez Mu obiecalam, ze spotkamy sie w maju, ze bedzie na chrzcinach Malego, ze Go pozna, ze pobawi sie ze Starszakiem. Obiecalam... i poraz pierwszy od czasu, gdy zaczelam skladac swiadomie obietnice, tej nie dotrzymalam.
A Tatko mi jeszcze mowil - A zobaczymy jak to bedzie, nigdy nic nie wiadomo, do maja daleko, przeciez mozemy sie rozchorowac...
Czyzby juz wtedy cos przeczuwal ??
I chociaz wiem, ze nawet gdyby teraz wyszedl ze szpitala, to i tak przez najblizsze kilka miesiecy nie bedzie mogl tak daleko podrozowac, to jednak strasznie mnie to wszystko boli.
I sie zastanawiam czy aby napewno wszystko dobrze zrobilam, moze powinnam jednak przelozyc te chrzciny na pozniej ?? Moze jednak powinnam poczekac ?? Przeciez Tatko tak bardzo sie cieszyl na to spotkanie.
I mimo iz to wszystko wiem, ze rozumiem, to jednak mam w sobie wielki smutek i chce mi sie wyc, nie plakac tylko wyc.
Dlaczego zycie jest takie trudne ??

4 komentarze:

  1. A., jest na to rozwiazanie. Chrzcin nie odkladaj. Zrob specjalne pudeleczko dla Taty i wrecz Mamie, aby Mu przekazala, gdzie wlozysz skarpetki Mlodszego, Jego pukielek wloskow, odcisk stopki i dloni w modelinie, serwetke z nakrycia stolu, kawalek ciasta, cos z ciastoliny wykonane przez Starszaka no i mnostwo zdjec. Nagraj tez na kasete magnetofonowa poltoragodzinna kawalek zwyklego dnia, tak spontanicznie. Nagle wlacz i niech sie nagrywa. Tata bedzie napewno po tysiac razy prosil o przewiniecie, zeby posluchac jeszcze raz co tam Starszak wygaduje lub jak Mlodszy placze lub gaworzy. Tata bedzie Ci za to bardzo wdzieczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie smuć się, pewnie ze się spotkacie albo u Ciebie albo w Polsce, z chorobami już tak jest że czasem trzeba zrezygnować z planów i nie dotrzymać obietnic, ale potem nadrobicie :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wiem, że jest Ci trudno, zresztą i Twojemu Tacie także, ale głowa do góry :) będzie dobrze, MUSI BYĆ!!!! ściskam i pozdrawiam marcyś

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam mocno kciuki za wyzdrowienie twojego Taty, będzie dobrze, musi być dobrze. ściskam cie mocno, Ineska

    OdpowiedzUsuń