wtorek, 8 września 2009

Jak zwykle nadrabiamy

Cos ostatnio nie ma czasu i checi na komputer :( Mlodszemu wychodza zebole juz od dwoch miesiecy i jakos nie chca wyjsc. Noce zamiast byc dla mnie radoscia staja sie czyms bardzo niechcianym, bo nad ranem okazuje sie, ze znow trzeba bylo wstawac z 6-7 razy by ukolysac Maluszka. Jestem nieprzytomna ale nie ma we mnie zlosci, bo i z jakiego powodu ?? Przeciez Go to boli i On nic na to nie moze poradzic. Dobrze, ze chociaz w dzien jest w miare spokojnie. Odkad nauczyl sie raczkowac, zaczelo sie zwiedzanie mieszkania i kombinowanie co gdzie mozna sciagnac ( wlasnie sciaga ciasta z dolnej polki stolika) Ostatnio polubil jesc ziemie i tak rano musze pamietac by wszystkie kwiatki znajdujace sie na podlodze postawic na szafce.
Po tym wyczynie stwierdzilam, ze moi synkowie to tacy blizniacy z duza roznica urodzeniowa ;)
Nie dosc, ze sa do siebie podobni i czasem jak ogladamy zdjecia to trudno nam rozroznic ktory jest ktory, to na dodatek obdwoje robia te same rzeczy w tym samym wieku.
Starszak tez sie zajadal ziemia, uwielbial uciekac do lazienki i kombinowac jak tu sie dobrac do szczotki od ubikacji, no i najsmieszniejsze - Pani Justyna Pohanke. Ta kobieta rozkochala moich chlopcow. Obydwoje majac 6 m-cy zaczeli sie smiac na Jej widok. Ta kobieta to jakas czarodziejka, bo ilekroc ukaze sie na ekranie Mlodszy smieje sie od ucha do ucha i nic Go juz nie interesuje.

Zas Starszy ma prawdziwego fiola na punkcie "Cars". Ostatnio moi Rodzice chca zrobic wnukowi niespodzianke kupili Mu bluzke i spodenki z "Cars"i nam przyslali wraz z gazetka rzecz jasna. Wszystko to oczywiscie za duze, bo moje dziecko to prawdziwy chudy sledz ale Jemu to nie sprawialo roznicy. Zalozyl i lazil w tym pol dnia, ba nawet w tym zasnal, bo nie bylo mowy o zalozeniu pizamki. Na drugi dzien trzeba bylo prawdziwych sztuczek by to z siebie sciagna. I tak od piatku moje dziecko chce byc stale w to samo ubierane :)
W niedziele bylismy na jarmarku, gdzie mial obiecanego balona ( to taka mala czesc prezentu na urodziny) Balon oczywiscie z ... "Cars" :) Fiol to fiol, a ja sie ciesze ze ma jakies zainteresowanie.
Zreszta dla Niego wszystkie auta sie licza, zna ich wszystkie marki na pamiec. Do tego potrafi isc do sklepu, usiasc w dziale z gazetami i przegladac czasopisma z autami. A jak Mu sie jakies spodoba to prosi nas bysmy Mu kupili i potem caly tydzien ja przeglada, opowiada jakie auta sa na zdjeciach.


I zycia wziete:

Bawie sie ze Starszakiem w odgadywanie jakie zwierze jest na obrazku ( Aniu wiesz o jakie karty mi chodzi :D) i mowi - Koala, Zebra, Kon/ Pferd, o Mama Peugeot. Jak myslicie o jakim zwierzaku mowilo moje dziecko ??


I na koniec musze sie pochwalic - w niedziele moja Babcia skonczyla 90 lat. Niezly wiek. Szkoda tylko, ze juz zdrowie Jej nie dopisuje i pamiec juz nie ta... Ale wiek i tak niesamowity. Fajnie by bylo gdyby sobie jeszcze pozyla, by moi chlopcy mogli Ja wspominac, choc powiem szczerze ze codziennie z lekiem odbieram sms...

3 komentarze:

  1. Niezły jest Młodszy, mój chyba pójdzie w jego ślady jeśli chodzi o raczkowanie :))) a co do buntu to dobrze ze o tym piszesz, przynajmniej mam świadomość co mnie będzie czekało :)))
    Super, że babcia ma taki ładny jubileusz :))) zdrówka jej życzę!
    buziaki od nas :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostroznie pytam - tygrys?

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię "Auta" :)

    spragniona życia.

    OdpowiedzUsuń