
Minela noc, myslalam ze bedzie mi lepiej a jest tylko gorzej. Na sama mysl lzy cisna mi sie do oczu. Staram sie nie plakac, bo przeciez musze Mateuszka odebrac z przedszkola i jak ja sie pokaze taka zaryczana ??
O co znow poszlo ?? Jak zwykle o moja kochana rodzinke...
W sierpniu napisalam list do Brata, ze wlasnie mija rok od naszego pogodzenia, a ja nie czuje sie jakbysmy sie pogodzily. Kartki, zdjecia bez opisu, prezenty dla dzieci to wszystko o co wzbogacilismy sie przez ten rok. Ale zeby choc raz porozmawiac to juz nie. Ile razy bylo tak, ze On byl u moich Rodzicow i nawet nie podszedl do telefonu, widzial mnie na skypie i nawet czesc siostra nie powiedzial tylko uciekal do drugiego pokoju albo do domu.
Zadnej checi poznania mnie bardziej, zadnej checi przyjazdu do nas i pobycia chwile, nadrobienia zaleglosci minionych lat. Nic. Dlatego sie Go zapytalam, co dalej... bo mi taka znajomosc nie odpowiada. No i dostalam wczoraj, w dniu Jego urodzin odpowiedz, ze za duzo czasu, za duza odleglosc, ze brak tematow, ze to, ze tamto.
Qrwa mac, nie dosc ze nie uklada mi sie tutaj z Tesciami i ze Szwagrem, to jeszcze stracilam swojego rodzonego Brata, ktory oczywiscie nie chcial mnie niczym urazic...
Qrwa mac, czy ja jestem az takim potworem ze kazdy sie odemnie odsuwa ?? Trzydziecha na karku,a wokol nikogo. Myslalam, ze wraz z 30-tka bede bogata w rodzine, w meza, w dzieci i w sprawdzonych przyjaciol. A tutaj widze, ze wszystko trace. W przeciagu 10 lat stracilam tak naprawde moja rodzine, moich znajomych, a teraz i meza rodzine trace. Z Rodzicami mam kontakt tylko dlatego, bo to ja dzwonie, Oni potrafia sie nie odzywac tygodniami. Raz wzielam Ich na przetrzymanie i w koncu po 2 tygodniach nie wytrzymalam i zadzwonilam.
Znajomi ?? Z roku na rok ktos odchodzil z powodu odleglosci, poczatkowo nie byl to dla mnie jakis problem, bo przeciez byli inni. Ale teraz nie ma ani tamtych ani tych innych.
Sa Ci tutaj, ok ale to jest calkiem inna bajka, juz do tych tu nie mam takiego zaufania.
Mogl moj Brat nie odpisywac, mogl to zostawic i zylabym choc jakas wiara ze moze jak sie spotkamy, a tak poczulam sie jak potwor.
Mam takiego dola, ze najchetniej wykopalabym sobie dolek i zakopalabym sie tam przed swiatem. A jeszcze jutro te urodzinowe party, hahahaha party to za duze slowo. Mialo byc nas tyle, a bedziemy tylko my i Tesciowie, gdzie Tesciowa juz podkreslila ze boli ja zoladek.
Qrwa, qrwa, qrwa do dupy z tym wszystkim ide sie wyzyc w sprzataniu, a potem po Mateuszka.
Choc z checia wzielabym tabletki na sen i zansela, obudzcie mnie jak bede potrzebna...
Dopisane po przeczytaniu komentarzy: Dziewczyny, dziekuje za mile slowa. Ale male sprostowanie. Raz - to byla moja pierwsza wiadomosc do Brat po roku czasu. No nie liczac kartek na swieta czy urodziny. NIe narzucam sie Mu, nie robie pierwszego kroku. Tylko chcialam wiedziec o co w tym wszystkim chodzi, co z nami. No i sie dowiedzialam...
Dwa - kontakt kiedys mialam dobry, do czasu, gdy On nie poznal swojej uwczesnej zony, ktora z zazdrosci zepsula nasza przyjazn.
Trzy - wiem, ze z facetem o pieluchach, kupach i zabkowaniu nie pogadam ale czasem dobre slowo typu co slychac znaczy wiecej niz wygrana w totka.
Cztery - w koncu sie pogodzilam - z tego nic juz nie bedzie...
Piec - koniec tematu.




Kochana mi sie wydaje ze za bardzo okazujesz bratu ze Ci zależy, może gdybys wobec niego byla bardziej tajemnicza, urywala rozmowy, itd to by go to zaintrygowalo i przyciagnelo. Sama kiedys bylam wylewna i tez dostawalam przez to po glowie, nikt sie mna nie przejmowal, wole teraz mniej okazywac to i lepsze kontakty sa. Faceci (nawet rodzina) nie lubią żeby ich zalewac uczuciami, pytaniami, żalami, podziwiam ze w ogóle chciało mu się odpisać na list.
OdpowiedzUsuńTeraz nauczysz się niemieckiego i będziesz miała miejscowych znajomych i przyjaciół, a inni niech żałują że stracili z Tobą kontakt. Buźka, bedzie dobrze
To ja juz Cie budze, bo Ty jestes mi bardzo potrzebna. Rodzynko, bardzo mi przykro, ze jest jak jest. Brat najwidoczniej nie moze przebolec faktu, ze Ty odeszlas do innego Mezczyzny. z calym szacunkiem, ale wielu facetow juz tak ma, chca miec siostre na wlasnosc a Ty nie dosc ze odeszlas to jeszcze do Niemiec i wyszlas za czlowieka, ktorego Twoj Brat wtedy nie znal. To nie do przelkniecia dla zaborczych braci. Rodzynko, glowa do gory, my tu w czworke jestesmy Twoja przyszywana ale szczera rodzina. I zawsze bedziemy, nawet jak obie bedziemy niedolezne i slepe to do siebie bedziemy stukac smsy na takich wielgachnych klawiaturach z przyciskami na piesci (artretyzm). A ze zyc bez Twojej znajomosci nie moge to i wkrotce zrobimy najazd i bedziesz miec za duzo gosci. Cmok, usmiechnij sie, pal licho Brata. Moi Rodzice od 17 wrzesnia do nas nie zadzwonili, wystarczaja im e-maile przekazywane przez moja siostre. Nie chca nas slyszec, nie chca ogladac na skype, ich wybor. Ty jestes chlopcow rodzina i to najwazniejsze. Ty jestes ich centrum swiata.
OdpowiedzUsuńJejku kochana wróciłaś!!! musimy pogadać koniecznie!!!i głowa do góry...ps: ja też pogodziłam sie z siostrą, trzymaj sie i jak znajdziesz chwilkę napisz do mnie Marcyś
OdpowiedzUsuń