piątek, 12 listopada 2010

No i sie porobilo


Bol, skurcze, w koncu omdlenie i wzywanie Mezulka by zawrocil w drodze do domu. Dobrze ze byl na tyle blisko, ze mogl zawrocic, gorzej gdyby plynal juz promem...
Dopadlo mnie cos, cos czego lekarze nie dokonca potrafia wyjasnic.Czekamy na wyniki do wtorku, pierwsze sa dobre dlatego nie bardzo wiadomo co mi jest. Nastepne we wtorek...
Juz nawet przez mysl mi przesla ciaza i kolejne dziecko. Bo omdlenia, spanie na stojaco podczas robienia obiadu, zmiany humoru to takie normalne dla pierwszego trymestru. Ale Malenstwa jednak nie ma pod moim sercem. Szczerze ?? Sama nie wiem czy sie z tego powodu cieszyc czy plakac. Ok, wiecej przemawia za nie, bo narazie i za wczesnie i nie bardzo w pore jesli chodzi o finanse. Ale to zabrzmialo - nie bardzo w pore...
Mezulek, wczoraj i dzis wzial sobie urlop, a ja wyspalam sie za wszystkie czasy. Swoja droga - mozna sie wysac na zapas ?? ;) Oj jakby tak mozna bylo...
Ale spanie nie pomaga, bol dalej jest, tyle ze mnie nie mdli i nie mdleje...
Wczoraj prawie zemdlalam w gabinecie, to nie bylo mile, chcialo mi sie ryczec z niemocy. Ja, ta ktora musi byc na nogach, ta ktora musi stale cos robic, nagle poczulam jak cale powietrze ze mnie schodzi....
Nie bardzo wiem co mi jest... moze to anemia, moze to... Chcialabym juz wiedziec, a boje sie ze we wtorek lekarka powie ze wszystko w porzadku i nastepne badania, ktore tez nie przyniosa odpowiedzi...
To jednak prawda - Kochane zdrowie nikt sie nie dowie jako smakujesz poki sie nie zepsujesz....

3 komentarze:

  1. Kurcze, nic nie wiadzialam, slij mi s-ka w takich sytuacjach, prosze. Jest prawie polnoc a ja dopiero weszlam na Twojego bloga. Zaraz rano do Ciebie napisze. Ale mnie zmartwilas. Bidulko kochana, nie daj sie.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze nie dobrze, trzymaj sie i daj znac we wtorek co to??? najgorsze to nie wiedziec co to? bo nie mozna temu zaradzic :/ przytulam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej przykro mi bardzo, dużo zdrowia życzę i daj znać koniecznie co powie dr, mam nadzieję ze to zwyczajne przemęczenie plus stres jaki ostatnio miałaś z rodziną, często kiedy człowiek odpuści to wychodzi wtedy choroba. Dużo siły życzę! przytulam

    OdpowiedzUsuń