środa, 24 listopada 2010

Podziwiam

Podziwiam Mateuszka. Dzis sie Mu przygladalam w przedszkolu i widze, jak nieznajomosc jezyka to duza przeszkoda. Niby sie bawi z innymi dziecmi, niby uczestniczy w calym tym przedszkolnym zyciu, a jednak jest gdzies obok, taki cichy, taki nie moj. W domu to potrafi czkowieka zagadac,a tam...
I widze, ze bardzo Mu zalezy na niemieckim, na tym by umiec sie dogadywac z kumplami. Fajnie.
Kurcze, ja bym sie juz poddala, a On nie, a On jak nie "drzwiami to oknem" wchodzi miedzy chlopakow by bawic sie razem z Nimi. I chociaz malo co rozumie, to bawi sie na swoj sposob dobrze.
Synku, tak trzymac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz