"Nathan wstawaj szybko, szybko, chodz do skarpety, Mikolaj przeciez tam cos przyniosl. Nathan wstawaj, no wstawaj. Patrz w skarpecie cos jest. Wow, Toy Story3 na plycie. Wow patrz Nathan Mikolaj wiedzial, ze my lubimy Toy Story, ze my chcielismy, On wiedzial ze nowe wyszlo. Patrz Patrz slodycze i .... i to wszystko ?? He ??
- Nie, Mati, zobacz tutaj w papciach i tam jest koperta a w niej prezent od Mikolaja ktory zamowily Karen z Teri.
Patrz Nathan Karen wiedziala, ze ja lubie Toy Story, a to Ona napisala do Mikolaja, ze ja lubie Toy Story a Nathan Carsy ?? A Ona wie, ze ja tez lubie Carsy ?? A skad Ona wiedziala, ze ja Toy Story lubie?? A Ona napisala Mikolajowi, ze to dla Mateuszka i dla Nathanka ?? A Ona wie, jak sie pisze Mateuszek?? Wow, piornik, to dzis wezme do przedszkola, bo dzis poniedzialek, dzien zabawek. Wow, a to Mikolaj byl w nocy ?? A Ty Go widzialas ?? A powiedzialas Mu ze my umylismy zabki i raczki i poszlismy grzecznie spac ?? Ale Mu nie mowilas, ze my troche niegrzeczni jestesmy??
A to On sam zobaczyl nam do buzi i stwierdzil, ze mamy czyste zabki ??"
( monolog z mala mozliwoscia na danie odpowiedzi trwal z jakies 15 minut ) :) W koncu udalo mi sie przebic przez setki pytan i zaprosic do sniadania :)
W przedszkolu kolejny Mikolaj i kolejny popoludniu, w ktorego wcielil sie Tesciu.
Choc tego w domu chlopcy sie przestraszyli. Nathan, bo Mikolaj Go obudzil, a Mati hm sama nie wiem czego, pozniej stwierdzil ze ten Mikolaj mial Opy glos i byl jakis taki dziwny. Kurcze, nadchodzi czas gdy bajka o Mikolaju nie bedzie juz wiarygodna :(
No nic, najwazniejsze ze Mikolaj przyniosl to co mial :)
A wczoraj mielismy niespodzianke. W przedszkolu zorganizowano zabawe swiateczna dla grupy Mateuszka. Rodzice byli odpowiedzialni za jedzenie i picie. Dzieci daly przedstawienie, spiewaly i graly na instrumentach. Nathan mi sie wyrywal na scene, wiec nauczycielka Go wziela i to On byl gwozdziem programu, bo robil miny do wszystkich i byl smiech na hali.
Bylismy dumni z Mata, bo spiewal razem z innymi dziecmi, tanczyl i gral na trojkacie.
Bylismy dumni z Nathana, bo bawil sie z innymi i zachowywal sie tak jakby i On juz byl przedszkolakiem.
Pozniej podeszla do nas nauczycielka i opowiadala o Mateuszu i nie moglismy uwierzyc w Jej slowa, ze Mati juz zaczyna mowic po niemiecku. I nagle niespodzianka, podsluchalismy rozmowe Mata z kolezanka - Fiona, willst du gelb oder blau ?? Gelb. Nathan podaj mi zolty.
Szok, nie dosc ze rozmawial z Fiona po niemiecku, to jeszcze szybko potrafil przejsc z niemieckiego na polski.
No dumna z Niego jestem, ze hey, teraz juz jestem o Niego spokojna.




Wow! Gratuluje synkow! Na uszko - to niby miala byc kosmetyczka w sklepie ale tez pomyslalam ze moze byc piornikiem, sprytny Mati.
OdpowiedzUsuńSuper MIkołajki mieliscie :):):):) gratulacje dla Matiego :):):):) Nathanek też czuł aię jak ryba w wodzie -super ;):):):) pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńAnia, ciiii, jakbym Mu powiedziala ze to kosmetyczka, to by ja zostawil,bo kosmetyczki maja tylko baby, faceci nie uzywaja kosmetykow :) Myslenie dziecka :)
OdpowiedzUsuńM, no Mikolajki prawie super ale o tym nie teraz i chyba nie tutaj. Zas w przedszkolu obydwaj niesamowici az sie serce rodzica raduje. Pozdrawiam
Dwujęzyczność :-) zaczyna się ... Smerfetka ma juz 6 lat, w tym momencie mówi już czysto po polsku i po angielsku - nie miesza. Klejny etap sie dla nas zaczął - pisanie i czytanie :-( pisze po polsku używając angielskich liter np :dla swiętego mikołaja napisała - la sfintego micowaya - mam nadzieje ze to tylko takie poczatki
OdpowiedzUsuńSeleno - MICOWAY jest the best :D:D:D:D:D:D buźka dla Smerfetki :*
OdpowiedzUsuń